Hau, hau, witam wszystkich w mojej sznaucerkowej krainie
szczęśliwości. Jestem sznaucerem średnim czarnym, a nazywam się Don
Diego Flavago (dla wtajemniczonych Diego) - brzmi dumnie prawda? To
imię zawdzięczam moim "pomysłodawcom" z Koszalina, czyli Karinie i
Darkowi Gajda, dzięki którym pojawiłem się na tym psio-ludzkim
świecie.
Wszystko się zmienia i w moim czarnym życiu musiała nastąpić jakaś
rewolucja. Wydarzyło się to, gdy miałem 8 tygodni. Wyprowadzono mnie
znad morza w głąb Polski, i tak trafiłem do Poznania. Stało się
najważniejsze - poznałem swoja panią - taką na zawsze. Choć jest
wymagająca i musze być jej posłuszny jest dla mnie najfajniejsza.
Uwielbiam gdy chodzimy na wspaniałe spacery i szalejemy w czasie
wspólnych zabaw. Poza tym w Poznaniu jest bardzo fajnie: mam tu dużo
kumpli, wspaniałą łąkę i ogród, jestem po prostu szczęśliwy. Jeśli
chcecie poznać sekrety mojego sznaucerkowego, czarnego życia
zapraszam do obejrzenia mojej stronki.
Pozdrawiam czarnym ogonem
